Kennel klatka

Często, samo wspomnienie o niej, budzi sprzeciw u opiekunów czworonogów. Powód jest oczywisty. Widok zwierzęcia za kratami przywodzi na myśl schronisko. Spójrzmy jednak na to oczami naszego pupila.
Pies w sytuacji zagrożenia wybiera instynktownie miejsce osłonięte, dlatego często chowa się pod stół lub łóżko, gdy się boi. Kennel klatka daje mu podobne poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowo, odpowiednio wprowadzona staje się dla niego nie tylko bezpiecznym schronieniem, ale także „czarodziejskim miejscem”, gdzie swój początek mają wszystkie przyjemne rzeczy w jego życiu. Oczywiście jest też doskonałym legowiskiem.
Kiedy zdecydujemy się na jej zakup, musimy dobrze dobrać rozmiar. Wybieramy taką, by dorosły pies mógł swobodnie się w niej wyprostować i obrócić. W innym wypadku będzie mu niewygodnie i najprawdopodobniej będzie jej unikał. Gdy mamy szczeniaka nie sugerujmy się jego obecnymi rozmiarami, a kupujemy ją „na wyrost”. Do części z niej ograniczamy dostęp montując kratkę (niektóre są w nią wyposażone przez producenta). Gdy tego nie zrobimy istnieje ryzyko, że pies urządzi sobie tam toaletę.

20160521_112954

Przyzwyczajenie psa do kennel klatki

Najłatwiej oczywiście jest ją wprowadzić, gdy nasz pupil jest jeszcze szczeniakiem. Choć dorosłego psa także można do niej przyzwyczaić. Warto jednak uzbroić się wtedy w cierpliwość i stopniowo wzmacniać jej wartość. Jeżeli wcześniej nauczyliśmy pupila wyciszenia w domu i zna komendę na miejsce, zdecydowanie szybciej nam pójdzie. Możemy do niej włożyć posłanie psa. W przypadku szczeniaka, kocyk z zapachem kojca, w którym się urodził. Przez pierwszy okres nie zamykamy drzwi od klatki nawet na chwilę.
Oczywiście nie można wpychać do niej zwierzęcia na siłę. Zamiast tego wrzucamy do niej smaki, chwalimy czworonoga, gdy je wybiera. Możemy bawić się z nim, rzucając do środka zabawki, które będzie nam przynosił. Bywa, że początkowo pies się boi do niej podejść. Dajmy mu czas, by się z nią oswoił, ignorując jego lęk. U bardziej odważnych osobników można wykorzystać komendę „na miejsce”, oczywiście nagradzając za wejście do klatki. To pierwszy etap przyzwyczajania.
Kolejny zaczyna się, gdy pies bez problemu wchodzi do klatki. Pora na przyzwyczajenie do przebywania w niej przy zamkniętych drzwiczkach. U niektórych zwierząt brak możliwości wyjścia powoduje lęk. Dlatego warto zrobić to powoli. Najpierw zabierzmy psa na długi i męczący spacer. Wysyłamy pupila na miejsce i zostawiamy mu przysmak do gryzienia („konga”, kość prasowaną, ucho wędzone itp.). Oprócz zajęcia, jakim jest jedzenie wyjątkowego smaka, wyciszy to naszego czworonoga oraz zbuduje pozytywne skojarzenia. Żucie, gryzienie, lizanie działa uspokajająco na psa. Kiedy już na dobre zajmie się smakołykiem, powoli, obserwując go, przymykamy drzwiczki. Jeżeli nie zwróciło to najmniejszej uwagi zwierzęcia, możemy je na chwilę zamknąć. Stopniowo wydłużamy czas zamknięcia drzwi, cały czas wzmacniając „wartość” przebywania w klatce.

20160427_122733

Chcąc sprawić, by kennel klatka była dla naszego czworonoga „magicznym miejscem”, wszystkie przyjemności w jego życiu powinny mu się z nią kojarzyć. Kiedy zabieramy go na spacer, powinien w niej czekać aż go zawołamy. Podobnie postępujemy podczas pory karmienia. W niej powinien otrzymywać i zjadać uszy wędzone, wyjadać smaki z „konga”. Warto czasem rozsypać mu w niej przysmaki, kiedy jest na spacerze. Taka niespodzianka sprawi, że po powrocie chętnie do niej pobiegnie. Z czasem możemy rozrzucić je dopiero, gdy się w niej pojawi. Watro także w ten sposób wzmacniać pobyt zwierzęcia w kennel klatce nie tylko po spacerze. Dzięki temu przebywanie w kennel klatce będzie kojarzyć się psu z samymi pozytywnymi rzeczami i będzie chętnie w niej spędzał czas.
Oprócz wielkości klatki istotne jest miejsce jej ustawienia. Nie powinna stać w nasłonecznionym miejscu ani przy kaloryferze, by czworonogowi nie było w niej za gorąco. Unikamy też przeciągów, by nie przeziębić psa. Ponieważ pies z natury jest towarzyski, powinien z niej móc widzieć życie domowników, a jednocześnie na tyle ustronnym, by mógł w niej wypocząć bez ciągłego pobudzania ze strony przechodzących obok osób.

Chcąc sprawić, by było w niej psu wygodnie, włóżmy do niej koc zamiast posłania. Zwierzę może go sobie ułożyć po swojemu (posłanie szybko się zniszczy, gdy pies będzie je drapał). Możemy w niego chować smaki podczas przyzwyczajania do pobytu w niej. Warto też włożyć jeden kocyk pomiędzy spód klatki i kratki na dole. Dzięki temu nie będzie hałasować, kiedy czworonóg zacznie się w niej kręcić (ten hałas może budzić lęk u psa oraz być męczące dla opiekunów, szczególnie nocą).

Przy nauce zostawania w zamkniętej klatce, może zdarzyć się, że zwierzę zacznie się „dobijać”. Musimy to przeczekać, ignorując te zachowanie. Inaczej, gdy otworzymy drzwiczki, nauczy się, że to doskonały sposób, by się uwolnić z niej. Kiedy poczekamy aż się wyciszy, chwalimy pupila i wypuszczamy, o ile będzie dalej chciał wyjść. Jednak z kolejną próbą zamknięcia go w niej, musimy poczekać, aż ponownie przećwiczymy poprzednie sesje.
Dorosłego psa możemy w kennel klatce zostawić nawet na 8 – 10 godzin. Szczenięta mają inne potrzeby i zamykamy je najwyżej na 2-3 godziny. Przed pozostawieniem zwierzęcia na dłuższy czas, musimy wcześniej zapewnić mu odpowiednią dawkę ruchu i możliwość swobodnego załatwienia potrzeb fizjologicznych.
Dobrze wprowadzona kennel klatka jest bezpiecznym miejscem psa. Miejscem, które możemy zabrać ze sobą na wakacje, zawody, wystawę, czy seminarium. Pomimo nowych, często nieznanych mu bodźców środowiskowych, nasz pupil będzie czuł się komfortowo. Podobnie sprawdzi się, gdy zmuszeni będziemy zostawić go w psim hotelu.

maz (74 of 97)

Jest idealna, kiedy czworonóg będzie musiał mieć ograniczoną przestrzeń podczas rekonwalescencji po operacji lub kontuzji. Przydaje się także do separacji podczas wizyty gości (nie każdy pies za nimi przepada; niektórzy z naszych znajomych boją się psów). Przy brzydkiej pogodzie łatwiej utrzymać czystość w domu (pies wyschnie w klatce, dzięki czemu nie zostawi śladów na naszej sofie). Oprócz codziennych czynności i pory wyjazdów z psem, jest bardzo pomocna w niektórych problemach behawioralnych.

Nauka czystości

Ograniczenie przestrzeni życiowej, pomaga nauczyć czystości. Psy z natury nie lubią zanieczyszczać swojego legowiska, więc będą starały się wstrzymać z wypróżnieniem do momentu opuszczenia jej. Oczywiście musimy pamiętać, że nie mogą tego czynić w nieskończoność. Zarówno szczeniaki, jak i starsze zwierzęta mogą potrzebować częściej wychodzić za potrzebą.
Jeżeli przyczyną nietrzymania moczu jest lęk, bezpieczne i przytulne schronienie minimalizuje stres. Odwrotnie, niż pozostawienie zwierzęciu do dyspozycji całego mieszkania. Biegając po nim, interesując się dobiegającymi z zewnątrz dźwiękami, pies nakręca się coraz bardziej i w końcu nadmiar emocji doprowadza do zanieczyszczenia naszego domu.
Czasem przyczyną posikiwania jest próba zaznaczenia terytorium. Przebywanie w jednym miejscu z ograniczoną przestrzenią sprawi, że wszystko w koło będzie intensywnie pachniało psem i nie będzie miał potrzeby, by moczem dodawał sobie animuszu.

Niszczenie przedmiotów

Dotyczy to zarówno szczeniąt, które przez podgryzanie poznają otaczający je świat, jak i zwierząt dorosłych, wykazujących destrukcyjne zachowania na tle nerwowym. W jednym i drugim przypadku ograniczenie przestrzeni życiowej jest pomocne w eliminowaniu problemu. Jednak warto pamiętać, by przed izolacją zapewnić psu odpowiednią dawkę ruchu, a u psów problematycznych dodatkowo wspomóc się terapią zachowań pod okiem doświadczonego behawiorysty. Sama kennel klatka nie zastąpi pracy nad problemem, a jedynie może okazać się bardzo pomocna.

Jak widać, choć dla laika kennel klatka wygląda strasznie, dla naszego psa może stać się najlepszym miejscem na świecie. Dodatkowo przynosi wiele korzyści w wychowaniu pupila. Dlatego tak chętnie korzystają z niej osoby zajmujące się psami zawodowo – szkoleniowcy, zawodnicy i wystawcy

opracował
Piotr Awencki

artykuł ukazał się w gazecie Dog&Sport (nr 2/2016)

Centrum Edukacji Kynologicznej