Kolczatka

Pierwsze wzmianki o czymś w rodzaju kolczatki można znaleźć w książce z przełomu XIX i XX wieku o tresurze psów policyjnych. Autor opisywał w niej obrożę złożoną z drewnianych korali z wbitymi w nie żelaznymi kolcami. Warto zaznaczyć, że zalecał jej używanie dopiero w szkoleniu ukierunkowanym na pracę w służbach mundurowych.

20141228_115046

Początkowo wykorzystywana do tresury psów policyjnych, szybko zaczęła być stosowana w układaniu czworonogów cywilnych. Do dziś dzień ma wielu zwolenników, ale również sporo przeciwników. Niektórzy uważają, że to jedyna metoda, by oduczyć psa ciągnięcia na smyczy. Kto ma rację? Chcąc zrozumieć, jaki wpływ na zachowanie psa ma kolczatka, trzeba prześledzić proces nauki u tych zwierząt, czyli dowiedzieć się czym jest warunkowanie klasyczne i instrumentalne:

Warunkowanie klasyczne

Poprzez warunkowanie klasyczne zwierzęta uczą się tego, jak przewidywać pojawienie się ważnych dla nich wydarzeń w środowisku, takich jak pokarm czy ból, oraz jak się na te wydarzenia przygotowywać. Warunkowanie klasyczne jest procesem, w wyniku, którego początkowo obojętny dla psa bodziec w połączeniu z bodźcem wywołującym określoną, odruchową reakcję organizmu, nabiera zdolności do wywoływania tej reakcji.

Jako pierwszy eksperymenty nad warunkowaniem przeprowadził Iwan Pawłow (stąd warunkowanie klasyczne zwane jest również warunkowaniem Pawłowskim). Odkrył on, że psy wydzielają ślinę nie tylko w trakcie spożywania pokarmu, ale także na dźwięk dzwonka, który ten pokarm zapowiada (po pewnym czasie psy śliniły się już na sam dźwięk dzwonka, nawet, jeżeli przestano podawać po nim jedzenie). W przebiegu procesu warunkowania wytwarzają się związki między bodźcami warunkowymi (S) i reakcjami warunkowymi (R) S – R. Pies uczy się kojarzyć i łączyć ze sobą określone fakty i reagować na pewne wydarzenia w sposób automatyczny (na przykład na dźwięk dzwonka). Ważnym czynnikiem wpływającym na przebieg warunkowania klasycznego są zależności czasowe między bodźcami warunkowymi i bezwarunkowymi.

W życiu codziennym mamy mnóstwo przykładów tego sposobu nauki. Pies szybko uczy się, że dźwięk dzwonka u drzwi zapowiada gości, zdjęcie smyczy z wieszaka jest równoznaczne ze spacerem, odgłos misek oznajmia porę karmienia. Każdy z tych bodźców po pewnym czasie będzie wyzwalał odpowiednią reakcję, niezależnie, czy nastąpi oczekiwane zakończenie (przykładowo pies pobudzi się po odgłosie dzwonka, niezależnie, czy w drzwiach pojawią się goście).

Warunkowanie instrumentalne

Pod wpływem warunkowania instrumentalnego (zwanego również sprawczym) jednostki dowiadują się, które z ich zachowań przynoszą (z ich punktu widzenia) korzystne, a które niekorzystne zmiany w środowisku. Uczą się, które czynności i reakcje należy i warto powtarzać, a których lepiej jest unikać, czyli mówiąc prościej – nabierają doświadczenia, co jest dla nich opłacalne, a co nie.

Silnie związane z warunkowaniem instrumentalnym jest pojęcie prawa efektu głoszące, że zachowanie, które w danej sytuacji wywołuje odczucie zadowolenia będzie kojarzone z tą sytuacja i w przyszłości prawdopodobnie powielane, (jeżeli okoliczności się powtórzą). Z kolei, gdy w określonej sytuacji zachowanie wywoła odczucie dyskomfortu lub ból, to prawdopodobieństwo powtórzenia się tego zachowania w przyszłości, w podobnych warunkach, spada.

W przeciwieństwie do warunkowania klasycznego, w warunkowaniu instrumentalnym zwierzę ma wpływ na to, co się wydarzy, ponieważ rezultat zależy od jego zachowania. Konsekwencje zachowania organizmu dzielimy na atrakcyjne i awersyjne. Konsekwencje atrakcyjne nazywamy nagrodami, zaś awersyjne-karami. O nagrodzie mówimy wtedy, gdy każda konsekwencja zachowania powoduje zwiększenie się prawdopodobieństwa jego powtórzenia w przyszłości. Z kolei kara będąca konsekwencją zachowania zmniejszającą prawdopodobieństwo powtórzenia się tego zachowania w podobnych warunkach w przyszłości.

20141228_185537

To, czy dane oddziaływanie na psa jest skuteczne możemy zaobserwować po pewnym czasie. Gdy przyniesie zamierzony efekt lub widać zmiany w zachowaniu zwierzęcia, oznacza, że trafnie dobraliśmy metodę. Kiedy nie zanika lub powraca za jakiś czas, powinniśmy przeanalizować sposób pracy z psem i być może zmienić metodę.

Watro także zaznaczyć, że nieumiejętne stosowanie korekt oraz używanie kar fizycznych lub werbalnych może wywołać wycofanie u psa. Buduje z w nim negatywne skojarzenia, może powodować lęk. Zwierzę staje się zamknięte w sobie, nie wykazuje inicjatywy, ćwiczy niechętnie. Bywa także, że czworonóg ból kojarzy nie ze swoim zachowaniem, ale z pojawieniem się określonego bodźca w środowisku (np. widokiem innego psa), co wywołuje zachowania agresywne.

Niestety bardzo często tak działa kolczatka. Zwierzę widząc swojego pobratymca zaczyna się ekscytować na jego widok (ciągnąć, skakać itp.), co powoduje ból, który mija wraz ze zniknięciem innego psa (nasz pupil wycisza się i przestaje zaciskać kolczatkę na swojej szyi). Zgodnie z zasadami warunkowania klasycznego i instrumentalnego, czworonóg zaczyna kojarzyć, że obecność innego zwierzęcia z nieprzyjemnym doznaniem, co często jest przyczyną agresji w stosunku do swoich pobratymców.

Ponieważ pies w zachowaniach agresywnych ma skłonność do uogólniania, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w szybkim czasie może wywołać to reakcję agresywną w stosunku do otoczenia, nie tylko do przedstawicieli swojego gatunku. Zwierzę zacznie łączyć ze sobą poszczególne bodźce i reagować na nie podobnie. Ponieważ najczęściej spotykane na spacerze czworonogi są wraz z ludźmi, ich widok także może zacząć kojarzyć się negatywnie.

20141228_185357

Chcąc lepiej zrozumieć proces zachodzący u psa, gdy na widok swojego pobratymca pojawia się równolegle z bólem, warto przytoczyć wyniki eksperymentu „Mały Albert”, przeprowadzonego na uniwersytecie w Baltimore w roku 1920. Poddany mu został 11 miesięczny chłopiec, a naukowcy chcieli dowiedzieć się, czy można w sposób sztuczny wywołać lęk, który będzie kojarzony z widokiem konkretnego bodźca.

W tym celu pokazywano badanemu dziecku białego szczura, jednocześnie uderzając z dużą siłą młotkiem w metalowy pręt. Ten głośny, pojawiający się nagle dźwięk, wywoływał strach u chłopczyka, a ponieważ w tym samym momencie przed jego oczami pojawiał się gryzoń, szybko zaczął reagować lękiem i płaczem na sam widok szczura. Reakcja ta utrzymywała się długo po zakończeniu eksperymentu i eskalowała na inne żywe obiekty. Początkowo Albert reagował płaczem na podobnie umaszczonego królika, by z czasem wykazywać lęk w obecności różnych zwierząt.

W tym eksperymencie zadziałało warunkowanie klasyczne, gdzie początkowo obojętny bodziec (w tym wypadku szczur), stał się zapowiedzią nieprzyjemnych doznań (hałasu wywołującego strach), w efekcie widok szczura wywoływał określoną reakcję organizmu (lęk), choć to nie gryzoń był przyczyną hałasu.

Dowodzi to, że można w sztuczny sposób doprowadzić do odruchowej reakcji organizmu. Niestety często ma to miejsce przy stosowaniu kolczatki. Tym bardziej, że większość właścicieli wykorzystuje ją do wyładowania swojej frustracji na psie. Dodatkowo mamy tu również do czynienia z warunkowaniem instrumentalnym. Zwierzę uczy się, że agresja jest skutecznym sposobem na zwiększenie dystansu między nim, a domniemanym powodem bólu (widokiem innego psa). Dzieje się tak w skutek odciągnięcia czworonoga lub oddalenia obiektu ataku. W jednym i drugim przypadku, pies uważa, że odniósł sukces (zniknął „powód” bólu) i będzie w przyszłości powielał te zachowanie.

20141228_115217

Skąd popularność kolczatki w naszym kraju? Bierze się to z czasów, gdy za wzór wyszkolenia był uważany pies policyjny. Przyczyniły się do tego pokazy z udziałem zwierząt patrolowych, które obezwładniały pozorantów udających bandytów. Oraz fakt, że większość osób zajmujących się szkoleniem wywodziła się ze służb mundurowych.

Pamiętajmy, że zadania psa patrolowego znacznie różnią się od tego, czego oczekujemy od naszych pupili. Zbytnie zaufanie wobec ludzi, brak szybkiej reakcji na zagrożenie, może kosztować życie zarówno zwierzę, jak i jego przewodnika. Dzięki odpowiedniemu zastosowaniu kolczatki można wyrobić w czworonogu określone reakcje na gwałtowny ruch oraz wzbudzić podejrzliwość w stosunku do osób postronnych. Nieufny, nauczony atakować ludzi pies jest jak broń i taką rolę ma pełnić pies patrolowy. Niestety część osób zajmujących się obroną sportową chyba nie zdaje sobie z tego sprawy. Chcąc wyrobić w psie większą agresję podczas ataku na pozoranta sięgają po kolczatkę. Najwyraźniej nie do końca rozumieją, jak działa warunkowanie klasyczne oraz w jaki sposób zachowanie pożądane na treningu, może przenieść się poza plac ćwiczeń. Być może to jest powód, dla którego w niektórych krajach zabronione jest jej używanie.

20141228_185453

Chcąc być obiektywnym, muszę przyznać, że czasem zastosowanie kolczatki sprawia, że pies zmienia się pozytywnie. Przestaje ciągnąć na smyczy, nie reaguje emocjonalnie na innych. Może się tak zdarzyć z dwóch powodów. Po pierwsze, zwierzę czując ból może doznać silnego szoku, co spowoduje unikanie zachowania będącego przyczyną nieprzyjemnego doznania(o ile pies nie połączy doznania bólu z innym bodźcem). Drugim powodem jest konsekwencja w postępowaniu właściciela, który wierząc w działanie kolczatki, zaczyna pracować nad psem. Jednak taki efekt można uzyskać także bez bodźców awersyjnych, wystarczy chcieć.

Najlepszym podsumowaniem tematu kolczatki są słowa znakomitej szwedzkiej szkoleniowiec, pani Inki Sjosten, które wypowiedziała podczas wizyty w Polce w roku 2006. Redaktor jednego z pism o tematyce kynologicznej zapytał ją, co najbardziej zaskoczyło ją w podejściu naszych rodaków do swoich czworonogów. W odpowiedzi usłyszał: „To, że jednocześnie całują swoje psy i zakładają im kolczatki”. Wyraziła przy tym nadzieję, że nie jest to wynikiem złej woli, a wynika z dawnych przyzwyczajeń…

Zdjęcia zostały wykonane na potrzeby artykułu, a psy na nich widoczne, miały ją pierwszy i ostatni raz na sobie.

Piotr Awencki
www.zuzik.pl

artykuł ukazał się w gazecie Dog&Sport (nr 1/2015)

Centrum Edukacji Kynologicznej