Problematyczny pies – oczami szkoleniowca

Pomimo rosnącej ostatnimi czasy popularności psich sportów oraz coraz większej świadomości właścicieli czworonogów, nadal najczęstszym powodem zapisania się na szkolenie lub skorzystania z porady behawioralnej jest problem z pupilem. Od prozaicznych, jak ciągnięcie na smyczy, czy skakanie na ludzi, do poważnych zachowań agresywnych lub dewastacji mieszkania.

Niestety większość z tych zachowań jest mocno zakorzeniona w psim repertuarze, bo występuje od dłuższego czasu. Właściciele początkowo bagatelizują problem lub próbują działać „sprawdzonymi sposobami ludowymi”, a szukają pomocy specjalisty dopiero, gdy zwierzę stało się bardzo męczące. Oczekują szybkiego i mało problematycznego sposobu, najlepiej działającego jak zaklęcie – po jednym spotkaniu pies powinien być idealny. Niestety prawda jest brutalna, zakorzenione zachowanie wymaga czasu, konsekwentnej pracy opiekuna, wielu wyrzeczeń i często jest kosztowna. Wychowanie psa to proces złożony, szczególnie, gdy wcześniej popełniliśmy zbyt wiele błędów.

20160303_190905

Dla szkoleniowca, praca z psem problematycznym jest podwójnie trudna, bo oprócz sposobu na czworonoga, musi zmotywować jego właściciela do pracy. Niestety to jest znacznie trudniejsze, niż zmiana zachowania u zwierzęcia. Ludzie często nie ćwiczą z nim, dalej popełniają szereg błędów lub z lenistwa nie stosują wszystkich zaleceń. Dodatkowo, gdy pies ma kilku opiekunów, często brak konsekwencji w postępowaniu z nim.

Grzechy główne właścicieli

Chyba najczęstszym grzechem jest lenistwo. Ludziom nie chce się ćwiczyć z psem, choć tak naprawdę wystarczy poświęcić kilka, kilkanaście minut na każdym spacerze, by wyrobić potrzebne komendy lub zachowania. Za to są mistrzami w wymyślaniu powodów, dla których nie przerobili domowych zadań. Część też oszukuje, że trenuje z pupilami, ale nic nie wychodzi. Czasem takim osobom wrzucam do ich saszetki na smaki, swoje przysmaki i na kolejnym spotkaniu wyjmując je, udowadniam, że nic nie robili. Wtedy oczywiście pojawiają się tłumaczenia, dlaczego akurat w tym tygodniu nie ćwiczyli. Gdyby byli tak kreatywni w pracy z psem, jak są w wymyślaniu pretekstów, dla których nie mogą trenować, problem zniknąłby po kilku spotkaniach 😉

Z lenistwa także nie zmieniają swoich przyzwyczajeń, które bardzo często są przyczyną problemów. Dalej z wygody, chodzą do pobliskiego parku, gdzie puszczają psa luzem i tracą nad nim jakąkolwiek kontrolę. Trasy spacerów pozostają bez zmian, choć ich podopieczny boi się wszelkich nowych bodźców środowiskowych. Pozwalają na szaleństwa w domu, choć zwierzę ma olbrzymie problemy z nadmiarem emocji i nie potrafi odpoczywać. Tu dopiero pojawia się kreatywność wymówek lub powodów, dla których wdrożenie poleceń szkoleniowca/behawiorysty w życie jest niemożliwe. Nauka komend bez stosowania się do zalecanych zasad w codziennym życiu, jest niewystarczająca, by pozbyć się problemu. Trening posłuszeństwa jest bardzo pomocny, ale stwarzanie sytuacji, które są przyczyną kłopotów z zachowaniem skutecznie uniemożliwi odniesienie sukcesu.
Innym przykładem lenistwa jest brak aranżowania treningowych sesji, podczas których możemy przećwiczyć odpowiednie zachowanie. Niestety w codziennym życiu nie zawsze mamy czas na reakcję i bez takich pozorowanych sesji ciężko wyrobić odpowiednie reakcję u psa oraz siebie.

psia przyjaźń
przyjaźń

Drugim częstym grzechem opiekunów jest kompletny brak cierpliwości. Co zaskakujące, przez kilka miesięcy lub nawet lat, problem im nie przeszkadzał, ale teraz chcą szybko go się pozbyć. Wiele razy, podczas ustalania terminu pierwszego spotkania słyszę, że najlepiej byłoby jutro, no ewentualnie do końca tygodnia. Kiedy słyszą realny termin (często odległy o kilka tygodni), zaczyna się szantaż emocjonalny. Albo szybka pomoc, albo pies trafi do schroniska. Szkoda, że nie wykażą się pośpiechem, gdy zaczyna się kłopotliwe zachowanie.
Niestety nawet natychmiastowa wizyta nie rozwiąże od razu problemu. Choć wielu z właścicieli czworonogów liczy, że podczas pierwszego spotkania padnie kilka magicznych zaklęć i ich podopieczny będzie spełniał wszystkie pokładane w nim oczekiwania. Prawda jest taka, że zachowanie, które utrwalało się miesiącami, potrzebuje równie dużo czasu, by zniknąć. Bywa, że postępy idą bardzo wolno, pomimo konsekwentnej pracy z psem. Czasem taki proces trwa kilka lat, a bywa, że zwierzę do końca swojego życia będzie potrzebować rozważnego postępowania ze strony właściciela.

Kolejnym powszechnym grzechem opiekunów jest zaniechanie wszelkich sesji treningowych oraz powrót do starych przyzwyczajeń (często tych, które stały się przyczyną problemów), gdy tylko nastąpi widoczna poprawa. Smutna rzeczywistość jest taka, że pies problematyczny będzie nim do końca życia. Wymaga ciągłej pracy, kontynuacji ćwiczenia, ale przede wszystkim unikania rzeczy, które mogą powodować nawrót zachowań. Nie oznacza to, że zawsze będzie się zachowywał niewłaściwie, ale kiedy nasz pupil ma problem z dogadaniem się ze swoimi pobratymcami, puszczanie go luzem w parku pełnym psów nie jest najlepszym pomysłem. Zamiast tego powinien chodzić na spacery socjalizacyjne, brać udział w zajęciach grupowych, by dalej uczyć się prawidłowego zachowania.

20150531_143011

Osobną grupą opiekunów są ludzie, którzy traktują swoje psy jak dzieci. A przynajmniej tak twierdzą. Skoro to twój synuś lub córeczka, zadbaj o jego wychowanie. Zapewnij mu odpowiednią edukację, dostęp do ciekawych zajęć umożliwiających zaspokojenie jego naturalnych potrzeb. Swoje dziecko też posadzisz na kanapie i będziesz pasł ciastkami?

Zamiast leczyć, zapobiegaj…

Spacer z każdym psem, nie tylko tym problematycznym, powinien być czasem budowania odpowiednich relacji opiekuna i jego czworonoga. Zamiast rozmawiać przez telefon, przeglądać portal społecznościowy lub plotkować z innym napotkanym właścicielem, całą swoją uwagę powinienem poświęcić psu. Bawić się z nim, ćwiczyć przydatne zachowania, obserwować i w razie potrzeby odpowiednio reagować, gdy eksploruje świat. Ułatwi mi to szybką reakcję, gdy zaistnieje ryzyko wystąpienia niepożądanego zachowania.

Kolejnym obowiązkiem opiekuna jest nauka wyciszenia w stresogennych sytuacjach, odpoczywania w domu i innych miejscach. Zapobiegania nudzie i wynikającej z niej frustracji, najlepiej zapewniając urozmaicone zajęcia, trenując wybrany sport kynologiczny, spacery z różnorodnymi bodźcami środowiskowymi. Będąc odpowiedzialnym właścicielem należy poznać psychikę psa, czytając książki, biorąc udział w seminariach lub szkoleniach. Nie polegaj tylko na radach przeczytanych w internecie, bo często piszą je osoby bez odpowiedniej wiedzy. Dzięki temu łatwiej będzie uniknąć ewentualnych problemów z zachowaniem czworonoga.
Decydując się na psa, nie kieruj się modą. Wybierz odpowiednią dla siebie rasę, poszukaj porządnej hodowli. Jeżeli zamierzasz adoptować pupila, dobrze to przemyśl. Zanim zabierzesz go do domu, wyprowadź go kilka razy na spacer, by lepiej go poznać. Przygotuj się na ewentualne problemy i zacznij pracę od pierwszego dnia. Niezależnie skąd nabyłeś pupila, nie czekaj aż wystąpią problematyczne zachowania. Postaraj się wcześniej im zapobiegać. Posiadanie psa to duża odpowiedzialność, wychowanie wymaga czasu i konsekwencji, często wiąże się ze sporymi kosztami (szkolenia, seminaria nie są tanie). Nie masz na to czasu? Pomyśl o tym zanim się zdecydujesz na jakiekolwiek zwierzę.

20150520_120756

Parę słów na koniec

Rozumiem właścicieli, którzy tracą cierpliwość do podopiecznych. Doskonale wiem, co to znaczy żyć pod jednym dachem z psem problematycznym. Wiem, bo taka była sunia, którą adoptowaliśmy i zamieszkała razem z naszymi zwierzętami. Była, bo wiele miesięcy pracy sprawiło, że jej zachowania mamy pod kontrolą. A trochę tego było – agresja do ludzi i zwierząt, zachowania kompulsywne, lęk separacyjny i parę mniejszych „grzeszków” (jej historia była opisana na łamach Dog&Sport). Wiem, jak trudna jest droga, jaką musi przebyć właściciel, by z takim czworonogiem dało się żyć w mieście. Wiem też, że konsekwencja, umiejętne postępowanie i cierpliwość dają zadawalające efekty. Wszystko w Waszych rękach, trzeba tylko chcieć.

opracował
Piotr Awencki

artykuł ukazał się w gazecie Dog&Sport (nr 3/2016)

Centrum Edukacji Kynologicznej